Olejki eteryczne w ciąży

Ciąża potrafi być męcząca. Kobieta zmęczona - obojętnie czy w ciąży, czy nie - odczuwa niezadowolenie. Sięga po kawę, napój energetyczny. Tymczasem odpowiedzią na jej problem może okazać się kompozycja olejków zapachowych. Jednak nie wszystkie są...

Kobiety ciężarne często czują się ospałe i zmęczone. Warto wówczas sięgnąć po olejki eteryczne. Oprócz korzyści dla zdrowia doskonale poprawiają samopoczucie. Nie wszystkie są jednak całkowicie bezpieczne dla dziecka.


Aromaterapia może być bardzo korzystna w okresie ciąży. Olejki eteryczne pomagają się zrelaksować, uspokoić i poczuć zrównoważonym. Istnieje również wiele olejków o alternatywnym działaniu. Pomagają zwiększyć dawkę energii, witalność oraz poczuć pobudzenie.

 

Pomagają w ten sposób uśmierzyć niektóre dolegliwości i bóle. Wiele doniesień wskazuje, że sprawdzają się w łagodzeniu przypadłości związanych z ciążą, takich jak nudności, obrzęki i bóle stawów.


Z olejkami należy jednak uważać w czasie pierwszego trymestru ciąży. Kobiety zazwyczaj miewają w tym okresie mdłości. Silne zapachy z olejków mogą je spotęgować. Nie należy ich również stosować bezpośrednio na skórę.


Ciężarnym paniom polecany jest olejek pomarańczowy. Podnosi na duchu, przywołując uczucie spokoju i radości. Równowagę psychiczną pomaga także utrzymać olejek lawendowy. Można go jednak stosować od 12 tygodnia ciąży. Łagodzi on również bóle ciążowe i zmniejsza zatrzymywanie płynów.


Wszechstronnym działaniem wykazuje się ylang ylang. Zmniejsza ciśnienie krwi i redukuje stres. Działa ponadto jak afrodyzjak. Kobiety doświadczające zaś lęku lub przechodzące ciążę dość nerwowo powinny sięgnąć po olejek neroli. Oprócz łagodzenia napięcia zwiększa również regenerację komórek skóry. Kobieta nie tylko czuje się doskonale, ale także wygląda.


Relaks, jak również pozbycie się problemów ze snem, zapewnia olejek z drzewa sandałowego. Roślina ta posiada naturalne działanie uspokajające i antydepresyjne. Łagodzi również zapalenia pęcherza podczas ciąży.
Niektórych olejków należy jednak w czasie ciąży unikać. Zawierają one pewne związki, działające nawet podobnie do hormonów.

 

Nie należy stosować m. in. anyżu, bazylii, rumianku, kopru, jaśminu, cynamonu, tymianku, kminku czy gałki muszkatołowej. Przed zastosowaniem jakiegokolwiek olejku najlepiej zasięgnąć opinii położnika.

 

 

Przeczytaj również: