Mama pracuje i tęskni

O tym, jak jak przetrwać pierwsze dni po powrocie do pracy z urlopu macierzyńskiego, czyli tęskniąca mama wdraża się zawodowo. Jak radzić sobię z lękiem i nie martwić o los dziecka.

Współczesna mama to najczęściej kobieta aktywna. Zostanie mamą przestało się już wiązać bezpośrednio ze stagnacją w życiu zawodowym ,czy towarzyskim. Dzisiejsze mamy coraz szybciej wracają do swoich służbowych obowiązków. Nie każda kobieta decyduje się na wykorzystanie przysługujących jej 22 tygodni urlopu macierzyńskiego. Z urlopu wychowawczego korzysta niewielki odsetek mam.

 

Nie oznacza to jednak, że moment powrotu do pracy, który jest równoznaczny z rozłąką z dzieckiem - zazwyczaj pierwszą tak długą od czasu porodu - jest czymś przyjemnym. Wręcz przeciwnie. Większość mam stwierdza, że jest to bardzo trudny moment zarówno w ich życiu, jak i w życiu pociech. Trzeba bowiem pamiętać, że w każdej osobie tkwi silny lęk przed utratą i rozłąką. To właśnie umiejętne poradzenie sobie z tym lękiem jest kluczem do sukcesu.

Pierwsze dni po powrocie do pracy z pewnością będą sporym wyzwaniem. Warto zastanowić się, czy powrót od razu na pełen etat jest niezbędny. Czasami pół etatu jest lepszym rozwiązaniem, gdyż rozłąka trwa krócej. Niestety polskie realia pokazują, że na uzasadnioną wychowawczo manipulacje czasem pracy może sobie pozwolić niewiele kobiet. Polityka prorodzinna w Polsce oparta została na pięknych hasłach - ale nieco gubi się w szczegółach.

W pierwszym okresie rozłąki z dzieckiem warto zadbać o zminimalizowanie wszelkich stresorów. Jeśli więc młoda mama ma taką możliwość, warto zorganizować do opieki nad dzieckiem kogoś zaufanego, np. tatę czy babcię. Matka będzie też o wiele spokojniejsza, jeśli w każdej chwili będzie mogła zadzwonić i zapytać o stan dziecka. Trzeba jednak pamiętać, że kontrolowanie sytuacji musi mieścić się w granicach zdrowego rozsądku - ktoś, kto opiekuje się dzieckiem nie może jednocześnie zdawać sprawozdań rozhisteryzowanej mamie. Nękanie młodego ojca telefonami co 5 minut z pewnością nie świadczy ani o zaufaniu, ani o wewnętrznym spokoju matki.

Wiele kobiet przyznaje, że pomocne w chwilach bez dziecka są rzeczy, które o nim przypominają. Do pracy można zabrać cząstkę malucha, np. maskotkę, zdjęcie. Dzięki temu poczucie wyobcowania będzie zmniejszone poprzez symboliczną, bezustanną więź matki z dzieckiem.

Psycholodzy podkreślają, że warto przeżyć pierwsze trudy, by potem móc cieszyć się każdą chwilą spędzoną z dzieckiem. Kobieta, która pragnie się rozwijać zawodowo nie będzie dobrą matką, jeśli zamknie się w domu i popadnie w stagnacje - taki wzór stylu życia może na stałe wpisać się w świadomości dziecka, jako właściwy.

 

Mama powinna również pamiętać, że rozłąka z dzieckiem jest naturalnym etapem jego dorastania i kształtowania się dziecięcej świadomości. Młoda mama powinna spojrzeć na czas rozłąki jak na szansę zarówno dla niej, jak i dla dziecka  -a często i dla osób trzecich, np. tatusiów, babć - na odkrycie nowych aspektów świata.

 

 

Przeczytaj również: