Co ma papieros do raka piersi?

Palenie papierosów naprawdę wyrządza niewyobrażalne szkody w ludzkim organizmie. Jak udowodniły kolejne specjalistyczne badania i analizy, palenie papierosów ma wpływ na zachorowalność na raka piersi, bardzo popularną dolegliwość.

Wplyw ten jest negatywny dla naszego organizmu! Palenie papierosów zwiększa szanse pojawienia się wielu nowotworów, nie tylko raka płuc, jak stereotypowo uważa większość ludzi. Może okazać się szczególnie niebezpieczne dla kobiet. Badania sugerują, że przyczynia się bowiem do nowotworów piersi.  Wystarczy 100 wypalonych papierosów, by ryzyko wzrosło aż o 1/3.


Naukowcy z Fred Hutchinson Cancer Research Centre w Seattle poddali analizie dane młodych kobiet w wieku od 20 do 44 lat, u których rozpoznano raka piersi. Porównano je z wynikami zdrowych pań.


Wiele kobiet uważa, że liczba wypalonych przez nich papierosów jest zbyt mała, by wywołać poważne efekty uboczne. Okazało się jednak, że wystarczy zaledwie 100 papierosów w ciągu życia. Kobiety, które wypaliły taką ilość są o 30% bardziej narażone na hormonozależnego raka piersi niż niepalące. Z kolei u pań, wypalających paczkę dziennie przez co najmniej 10 lat, ryzyko wzrasta aż o 60%.

 

Natomiast kobiety palące przez 15 lat są o 50% bardziej narażone na nowotwór w porównaniu z kobietami palącymi przez kilka lat. Ryzyko zachorowania wzrasta zatem wraz z okresem uzależnienia.


Związek między paleniem a rakiem może wynikać z faktu, że pewne substancje zawarte w papierosach działają podobnie do estrogenu. Wyższy poziom tego hormonu sprzyja zaś rozwojowi nowotworu. W dymie jest jednak wiele niebezpiecznych związków kancerogennych, jak np. nitrozoaminy. Wzrostowi raka sprzyja również nikotyna, chociaż nie przyczynia się bezpośrednio do wywołania choroby.


Natomiast rezygnacja z nałogu zmniejsza ryzyko zachorowania do stanu początkowego dopiero po 10 latach niepalenia.


Nie tylko czynne palenie zwiększa ryzyko nowotworu piersi u kobiet. Z innych badań wynika, że bierne palenie szkodzi w równym stopniu, szczególnie u kobiet w wieku przedmenopauzaulnym. Badania z West Virginia University wskazują, że narażenie na częste wdychanie dymu tytoniowego w dzieciństwie lub dorosłym życiu podnosi ryzyko nowotworu aż o 1/3.

 

Przeczytaj również: