Botoks do walki z bólem

Czy botoks kończąc swoja przygodę z medycyną estetyczną zawojuje rynek przeciwbólowych farmaceutyków? Botoks może okazać się skuteczną metodą do walki z bólem za sprawą toksyny stanowiącej jego główny składnik.

Botoks jest nadal jedną z najbardziej znanych metod wygładzania zmarszczek w ramach zabiegów medycyny estetycznej. Najnowsze doniesienia z rynku farmaceutycznego wskazują, że botoks może być pomocny nie tylko w medycynie estetycznej, ale także konwencjonalnej. Naukowcy odkryli bowiem cząsteczkę botoksu pozwalającą uśmierzyć bardzo silny ból, który towarzyszy między innymi migrenom, nowotworom czy zapaleniom stawów.


Dlaczego botoks może stać się skutecznym lekiem przeciwbólowym? Główny składnik botoksu stanowi toksyna, która jest produkowana przez Clostridium botulinum - czyli bakterie jadu kiełbasianego. Jej działanie polega na uniemożliwieniu komunikacji między nerwami, a mięśniami. Zatrzymuje w ten sposób skurcze mięśni i zapobiega powstawaniu zmarszczek. Ponadto, toksyna jest w stanie zablokować sygnały z neuronów na wiele miesięcy. Dotychczas substancji tej nie stosowano w leczeniu bólu. Obawiano się bowiem, że może trwale paraliżować leczony obszar. Jednak cząsteczka botoksu wynaleziona na Uniwersytecie Sheffield może zrewolucjonizować konwencjonalne metody walki z bólem.


Nową, leczącą ból cząsteczkę botoksu opracował brytyjski badacz - prof. Bazbek Davletov. Wykorzystał w tym celu toksyny wydzielane przez bakterie jadu kiełbasianego i bakterie tężca - Clostridium tetani. Połączył uśmierzające ból właściwości bakterii jadu kiełbasianego Clostridium botulinum i niezwykłą precyzyjność bakterii tężca Clostridium tetani. Przy tym, bakterie skutecznie zostały pozbawione przez naukowca działania toksycznego, zagrażającego zdrowiu i życiu.


Jaki jest efekt połączenia bakterii? Zdaniem naukowców pojedynczy zastrzyk, zawierający nową cząsteczkę, może przynieść ulgę w bólu na kilka miesięcy. Nowa metoda wyeliminuje konieczność zażywania sporej ilości środków przeciwbólowych. Ponadto, iniekcji można wykonać w dowolnej części ciała. Lek dociera więc bezpośrednio do samego źródła bólu. Leczniczy botoks jest ciekawa konkurencją wobec popularnych tabletek przeciwbólowych. Tabletki, oprócz mniej lub bardziej skutecznego działania przeciwbólowego, mają również mnóstwo skutków ubocznych, w tym niebezpiecznie podnoszą ryzyko zawałów serca.

 

Odkryta przez prof. Bazbek Davletova cząsteczka nie wykazuje natomiast działań niepożądanych i nie ingeruje niebezpiecznie w ludzki organizm. Lek może się więc okazać bardzo przydatny dla pacjentów z nowotworami oraz innymi chorobami, którym towarzyszy uporczywy, przewlekły ból, takimi jak migreny, bóle kręgosłupa czy też zapalenia stawów.


Lek został przebadany już na zwierzętach. Rezultaty okazały się bardzo zadowalające. Kolejnym etapem są więc badania kliniczne z udziałem ludzi. Jeśli osiągną podobnie pozytywne efekty, jak testy laboratoryjne na zwierzętach, to lek może się pojawić na rynku w ciągu najbliższych trzech lat.

Przeczytaj również: