Czym grozi nam stres?

Stres to dynamiczna relacja adaptacyjna między możliwościami człowieka, a wymogami danej sytuacji. Może wystąpić w każdym wieku. Najbardziej podatni są jednak ludzie starsi i dzieci.

Potwierdzono w ramach klinicznych diagnoz, to co powtarzano od wieków - szereg chorób somatycznych jest brakiem umiejętności człowieka do radzenia sobie ze stresem. Szczególnie nieprzyjemna jest reakcja na stres w postaci schorzenia, które może się pojawić na wskutek stresu.


Pamiętajmy, że nie należy się bać stresu w każdej sytuacji. Nasz strach przed stresem nie jest do końca uzasadniony. Ma on bowiem swoje złe oraz swoje dobre oblicze. W powszechnym odbiorze uważany jest za zjawisko niepożądane, tymczasem dotyczy to jedynie zbyt mocnego stresu lub stresu długotrwałego.

Stres umiarkowany ułatwia nam życie na wielu płaszczyznach, Stres pozwala nam radzić sobie z wymaganiami otoczenia. Z kolei zbyt silny stres wywołuje reakcję zespołu stresu pourazowego.


Zespół stresu pourazowego, czy też zaburzenie stresowe pourazowe nazywane są w skrócie PTSD (od angielskiej definicji choroby: posttraumatic stress disorder). Ludzie cierpiący na zespół stresu pourazowego wielokrotnie przeżywają dramatyczne sytuacje, które spowodowały stres.

 

Dramatyczne wspomnienia przywołuje dźwięk, zapach, czy też obraz kojarzący się z urazem. Bo jak sama nazwa wskazuje, zespół stresu pourazowego to rodzaj zaburzenia lękowego występującego na wskutek przeżycia traumatycznego wydarzenia.


Osoby cierpiące na zespół stresu pourazowego łatwo ulegają irytacji, ponadto nie kontrolują ataków złości. Często występują u nich zaburzenia snu i trudności w koncentracji. Wycofują się z aktywnego życia, nie reagują na bodźce, nie okazują zainteresowania oraz radości. Czują się opuszczone przez swoich bliskich, a czasami wpadają w nieuzasadnione poczucie winy – związane np. z śmiercią kogoś z bliskiego otoczenia.


Zespół stresu pourazowego można leczyć i odczuwać pozytywne skutki terapii. W leczeniu tej choroby najlepsze wyniki daje leczenie farmakologiczne połączone z psychoterapią. Przypominamy więc – nie warto bać się psychiatry!
 

 

 

Przeczytaj również: