Chrapanie nie jest zdrowe

Sypianie z chrapiącym partnerem jest dosyć kłopotliwe. Skutecznie utrudnia ono nocny wypoczynek i wzbudza niepokój. Niewiele kobiet jednak wie, że przyczyną chrapania jest bezdech senny. Często pojawiające się epizody bezdechu mogą zaś oznaczać chorobę.

Naukowcy z Uniwersytetu Shandong alarmują opinię publiczną, że chrapanie zwiększa ryzyko wystąpienia chorób układu krążenia, udaru mózgu i śmierci.


Bezdechem sennym dotkniętych jest prawdopodobnie około trzech milionów osób. Na chorobę sennego bezdechu cierpi jeden na czterech mężczyzn i jedna na dziesięć kobiet.

 

Jak dochodzi do bezdechu? W czasie snu mięśnie naszych dróg oddechowych się rozluźniają. To nic złego i większość ludzi nie ma z tym żadnego problemu. Jednak u części z nas, zwiotczała tylna część gardzieli lub język może skutecznie blokować przepływ powietrza. Wtedy się nie tylko chrapie!

 

Powietrze wibruje tworząc charakterystyczny dźwięk. Pojawia się też problem z jego nabieraniem. Dochodzi do zatrzymania oddechu, a stan taki może trwać nawet ponad dziesięć sekund. Jednocześnie we krwi rośnie wówczas stężenie dwutlenku węgla. Sygnalizuje to mózgowi zachodzącą nieprawidłowość, a on pobudza układ oddechowy. Dochodzi do gwałtownego, głębokiego wdechu.


Bezdech może powtarzać się w nocy setki razy. Jednak pojawiające się często i co noc epizody bezdechu świadczą o chorobie – tzw. zespole bezdechu sennego.

 


Zespół bezdechu sennego przyczynia się do częstych wybudzeń, niedotlenienia i zbyt wysokiego ciśnienia krwi. W związku z tym chorzy odczuwają wzmożoną senność podczas dnia. Pojawia się też rozdrażnienie, bóle głowy i trudności z koncentracją.


Okazuje się, że osoby z bezdechem sennym są także znaczniej bardziej narażone na rozwój innych chorób. W badaniu z udziałem 25 000 osób naukowcy z Uniwersytetu Shandong w Chinach odkryli, że u chrapiących aż dwukrotnie rośnie ryzyko śmiertelnego udaru mózgu. U chrapiących wzrastają też aż o 80% szanse na choroby serca. Chrapanie niesie zatem ze sobą o wiele większe niebezpieczeństwo niż się do tej pory wydawało.

 

Przeczytaj również: